Na obrzeżach zimowej stolicy Polski

Osoby przyjeżdżające w okolice Zakopanego zazwyczaj spodziewają się, że wszędzie dookoła miasta spotkają tylko małe Krupówki. Bardzo lubimy ich pozytywnie zaskakiwać naszą spokojną atmosferą i przywiązaniem do tradycji. Widzimy, że są zachwyceni tradycyjną atmosferą, a jak chwalą, że nasze słynne budy dla psów wyglądają znacznie lepiej, niż niektóre podhalańskie wsie, trudno nie pękać z dumy. Przyznaję to bez bicia. Poronin i my, wszyscy jego mieszkańcy, jesteśmy tradycyjni, ale to nie znaczy, że u nas można się nudzić. W lecie najlepiej jest się wybrać na górskie wędrówki.

Galicowa Grapa i Gubałówka to miejsca zdecydowanie najważniejsze. Można się na nie wybrać także na rowerach, a w zimie na nartach biegowych. Wędkarze powinni zabrać ze sobą wędki, ponieważ nasze rzeki są pełne ryb, co możliwe jest dzięki krystalicznie czystej wodzie. Nie można oczywiście zapominać o nartach alpejskich i o turystyce wysokogórskiej, bo w końcu Poronin leży w Tatrach i jest się tu gdzie wspinać. Jeśli ktoś się u nas zatrzyma, powinien wiedzieć, że nie będzie w Poroninie uwięziony. Ze wsi krąży kilka autobusów, które trafiają do pobliskich miejscowości, w tym także oczywiście do Zakopanego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *